piątek, 16 maja 2014

kolejna odsłona piwoniowatości

Piwoniowatość obrasta w piórka:)

Przybyło głównie elementów sepiowych, a teraz na tapecie mam zielenie, i tfu tfu odpukać zbliżam się do finału:)





A że w zanadrzu mam kolejną pracę z rodzaju - "muszę bo się uduszę" :D więc staram się skończyć piwonię zanim nowa miłość mnie wciągnie w swe odmęty :)


23 komentarze:

  1. super są te Twoje piwonie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mi się podobają nieskromnie powiem :) bardzo żałuję że nie udało mi się ich skończyć na wystawę, byłby fajny tryptyk :)

      Usuń
  2. Piękna !!!
    Ciekawe, co to za nowa miłość ??? Czekam niecierpliwie na rozwiązanie zagadki :)
    Pozdrawiam słonecznie, na przekór listopadowej pogodzie za oknem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tereniu, obiecywałam sobie że nic zupełnie nic nowego nie zacznę, zanim przynajmniej dwóch rozpoczętych prac nie skończę - obiecanki cacanki :D

      Usuń
  3. Yenn-dopiero Cię znalazłam :) cieszę się bardzo, pozdrawiam baroccowo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana, jak miło Cię gościć :) cieszę się że zajrzałaś, zapraszam częściej chociaż u mnie kulinarnych wpisów ze świecą szukać :D

      Usuń
  4. przepiękna... ach, może ja też się wezmę za nią...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie - jest warta każdej poświęconej jej minuty:)

      Usuń
  5. Zachwycająca :-) też kiedyś wyhaftuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj pięknieje, pięknieje!:)
    Pozdrawiam wieczornie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne jak całą seria.

    OdpowiedzUsuń
  8. Będzie piękny haft! Jeszcze nie mam na koncie żadnego haftu z tej serii, ale mam nadzieję, że kiedyś ją zacznę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo dziękuję za wszystkie komentarze:) cieszę się że wam się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Precyzja rządzi :) Śliczne są..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz?:) Bardzo bym chciała żeby faktycznie tak było, znudziły mi się koślawe krzyżyki ;)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Aniu, no mam taką nadzieję - chyba z tych trzech najbardziej piwonia mi się podoba jeśli chodzi o wykonanie - widać na tym moim tryptyku jak zmienia się warsztat pracy z upływem czasu i jak nabiera się nowym doświadczeń i umiejętności.

      Usuń
  12. Hej kochana!
    Chwilka nieuwagi z mojej strony , a ty dwa piękne posty wskoczyły. Oczywiście pochwalę na początek piękne M jak mama , w sam raz na taką okazję . A piwonia cudna znam te piękne wzory i mam ichcałą kolekcję , ale na razie tylko w schematach, może kiedyś się pokuszę na wyszycie . Na razie pracuję nad NOVą , a ty koniecznie musisz mi zdradzić co kolejnego będziesz wyszywać , bo nie mogę spokojnie usiedzieć , nim mi nie powiesz. Pozdrawiam letnio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nova stoi na wierzchu jak wyrzut sumienia :) Ale ponieważ jeśli udawało mi się dziobnąć coś igłą to były to maks kilkanaście krzyżyków dziennie, to nie chce mi się tego całego majdanu wyciągać. Więc stoi. I się kurzy ;)

      Nowa miłość jest krzyżykowa of course ;)

      Usuń
  13. To jest przecudna seria...

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw ślad ...