środa, 8 maja 2013

złudzenie

Wydawało by się że tyle dni wolnego przełoży się na przyrost robótkowy - nic bardziej mylnego, złudzenie jak nic :)

W ciągu 5 dni przejechaliśmy prawie 750 km, nie opuszczając okręgu o promieniu 150 km od miejsca zamieszkania :)

Przy okazji odwiedziliśmy miejsce gdzie królują właśnie złudzenia - tym razem optyczne.
Piłka przyciągana przez grawitację, reszta z kosmosu :)
Im się wydaje że prosto stoją :)
Żółta i czerwona listewka na ścianie pokazuję, gdzie jest poziom rzeczywisty, zgodnie z przyciąganiem ziemskim
 Sprawcą tego wszystkie była ona, Latająca Chata Tajemnic:


W której nawet woda potrafi płynąć pod górę:


Oszołomiony człowiek po wyjściu z dziwnego domu mógł się stopić w jedno z osobą po drugiej stronie lustra:


 Albo stracić głowę... a nie, głowa została a brak całej reszty :D


Okazywało się też, że woda leci z powietrza:


Chłopaki stają się syrenkami (czy jest męska odmiana słowa syrena? syren?:)


Można też było się powspinać - albo lajtowo:

Z pewną taką trudnością szczególnie przy wchodzeniu:


Albo bardziej hardcorowo:
 


Tu już jazda do dołu, mamunia się nie popisała i nie uwieczniła momentu zdobycia szczytu :D

Na koniec partyjka szachów może?

 
A już tak zupełnie na koniec, balonowy kosmita wykonany przez Patrycję Lipińską, która dała świetne przedstawienie dla dzieciaków, a bawili się i ci mali i ci więksi sporo:)


Było więcej atrakcji (wrzątek wlany do ciekłego azotu potwierdza tezę "pamiętaj chemiku młody wlewaj zawsze kwas do wody:) oraz iluzjonista który był lepszym komikiem niż iluzjonistą, ale cóż, jeszcze nie wymyślono aparatów które same zdjęcia robią)

Dziękujemy też wspaniałym gospodarzom nad jeziorem, którzy mimo deszczu potrafili sprawić, że szczerbaty młodzian zapomniał chociaż na chwilę o swoje mantrze "nudzi mi się się":).

A teraz wracamy do rzeczywistości, i zaczynamy robić plany na następny lekko przedłużony weekend:)

A jak u was? Majówka robótkowo czy towarzysko/wyjazdowo?:)

18 komentarzy:

  1. rewelacyjne miejsce, a w jakim mieście ta farma iluzji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę za Garwolinem patrząc od stolicy:)

      Usuń
  2. Fantastyczne miejsce !!! Syn rzeczywiście nie mógł narzekać, na brak atrakcji :)
    Choć krzywy to my mamy nasz blok............
    Widziałaś, co robiłam z dziećmi, bo lało i lało i lało albo padało, a dzieci z gumowców wyrosły. Szkoda benzyny na wyjazd, lepiej by nam w mieszkaniu się pracowało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tereniu, ja nie mam takich zdolności jak Ty:)

      Usuń
    2. Nie kpij sobie z babci, bardzo Cię proszę :)

      Usuń
    3. Tereniu kochana, jak że bym śmiałą, no co TY???? Ja serio uważam, że żeby umieć dzieciom fajnie zorganizować czas, to trzeba mieć jakieś tajemne i nadzwyczajne zdolności. Ja bym swojego nie zmusiła do prac ręcznych przez cały dzień, ciągle bym słyszała - nudzi mi się :)

      Usuń
  3. Ale super miejsce. Pozazdroscic wam takiego wypadu. A czy moge prosic o dokladny adresim?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, wszystkie namiary na stronie www.farmailuzji.pl

      Usuń
  4. Aaaa! Farma Iluzji!! Wybieram się tam z Anią! :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monia, myślę że by się jej podobało, szczególnie krzywy dom:)
      Polecam jednak pojechanie w weekend (mimo że wtedy więcej ludzi) ale właśnie w dni wolne czy świąteczne są organizowane te dodatkowe pokazy, a to fajna sprawa dla dzieciaków. Najlepiej być tam na otwarcie, wtedy można wszystkie atrakcje obejrzeć bez tłumów, a później tylko relaks i pokazy. No i fajnie jak jest ładna pogoda, bo tam jest ładny teren zielony, my niestety z pogodą kiepsko trafiliśmy.

      Usuń
  5. WOW, fantastyczne miejsce. Ja tez tam chcę! Moje dziecię by tam szalało.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale zabawa:)) Na Pomorzu też jest taki dom do góry nogami - w Szymbarku.
    A majówka była u mnie wyjazdowo-robótkowa:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpisujemy Szymbark na listę miejsc do odwiedzenia :)

      Usuń
  7. Fajny ten dom, raczej chata :-)

    Moja majówka była koszmarnie deszczowa, ale świetna, bo był Młody z dziewczyną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lila, ja to wychodzę z założenia że wszędzie fajnie gdzie są fajni ludzie :) Cieszę się że mimo deszczu miło wspominasz:)

      Usuń
  8. A gdzie sa te niezwykłe złudzenia , warto było by się tam udac z dziecmi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luna, wszystkie namiary u nich na stronie www.farmailuzji.pl

      Usuń

Pozostaw ślad ...