piątek, 13 lipca 2012

Le Magnolia - koniec!!!!

Skończyłam wczoraj wieczorem, więc zdjęcia świeżutkie jak bułeczki z rana :) Jak na złość oczywiście słońce się schowało i zdjęcia ponurawe wyszły, ale trudno - skończyłam i jestem dumna z tego:) Niestety mam w sobie coś takiego, że jak praca zbliża się do końca to zamiast się zebrać w sobie i ją skończyć, to ja już zaczynam się zastanawiać co będzie następne i sama końcówka wyszywania zawsze mi kuleje :)

A ponieważ już mam skompletowane nici na kolejną pracę (a zestaw kolorów znowu mnie zaczarował wręcz) i chciałabym już zaraz natychmiast zacząć, no więc musiałam się w końcu zebrać w sobie i skończyć te (tu słowa powszechnie uważane za niecenzuralne) backstitche i mieć je
z głowy.

No i skończyłam wczoraj, jeszcze uprać i wyprasować (zna ktoś metodę na idealne wyprasowanie lnu?:) Na zbliżeniach widać że o ile boki w miarę, o tyle sam haft wymiętoszony się wydaje, mimo że na żywo nie sprawia takiego wrażenia.

Panie i Panowie? (chyba nie ma tu takich jednak:) oto skończona magnolia, w całe swojej różowej krasie.

LE MAGNOLIA,
ETUDES DE BOTANIQUE,
DE FIL EN AIGUILLE, HORS-SERIE 27
Belfast Antique White 32 ct,
Mulina DMC 2 nitki








Z tymi różowościami to jest nietypowa sytuacja, bo ogólnie rzecz mówiąc to ja i różowy nie mamy po drodze;) Natomiast te róże, pudrowe można powiedzieć mają w sobie coś takiego, że zachwycają, kompozycja odcieni jest niesamowita i wszystko razem daje niesamowity efekt.



No i jak już wspomniałam mam już nitki na kolejną pracę przygotowane :) Tym razem kolory bardziej fuksjowo-bordowo-winne, więc tonacja ciemniejsza, ale 7 kolorów spólnych z magnolią jest, więc tak całkiem się nie odcinam.

Nie zanudziłam przydługim wpisem?:)

30 komentarzy:

  1. Uwielbiam te zielnikowo-kwiatowe serie! Piękny haft Ci wyszedł, gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo :) nie ukrywam że mi też się bardzo podoba, dużego uroku dodaje materiał - wydaje mi się że ta seria aż się prosi żeby ją na lnie wyszywać :)

      Usuń
  2. piękny jest i na lnie to jest to!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, dziękuję :) Twoje czereśnie też będą piękne :)

      Usuń
  3. Ślicznie wygląda :)
    yenulka a czy pierzesz hafty na lnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piorę - oczywiście w ręku ale piorę. I suszę na płasko. Myślisz że dlatego nie mogę ich doprasować? One nie są jakoś bardzo brudne po skończeniu pracy, bo dbam o czystość przy pracy, ale ponieważ jeden obrazek długo wyszywam, zawsze mi się wydaje słuszne wypranie go.

      Usuń
    2. Oj kochana nie podejrzewam wcale aby twoje hafty były brudne :)ja też swoje hafty odświeżam. Zastanawiam się, bo skoro Aida się zbiega, to co dopiero len.
      Ja piorę w rękach na płasko (nie gniotę) i później całkowicie mokry (nie wykręcam w żaden sposób) rozkładam na płasko, naciągam lekko i prasuje jeszcze wilgotny na lewej stronie na puchatym ręczniku (koniecznie) i ładnie to wychodzi.
      Przy prasowaniu nie powinno się używać gorącej pary, lepiej zwilżać ewentualnie zimną wodą w spryskiwaczu.
      Ne wiem czy to będzie Ci pomocne :)

      Usuń
    3. Oj tam, mimo że się uważa to zawsze coś się może zabrudzić :D Ale staram się bardzo bardzo żeby tak nie było.

      Co do prania/prasowania - robię tak jak Ty tylko mam zwykły ręcznik, nie puchaty i używam pary w żelazku - muszę spróbować Twoją metodą, upiorę dzisiaj i zobaczę czy pomogło :)

      Dzięki :)

      Usuń
  4. Piękne! I warto się było pomęczyć nad tymi... backstitchami - dla mnie bez nich haft jest niepełny, płaski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację - zawsze robię zdjęcia przed i po, różnica jest po prostu powalająca.

      Usuń
  5. Magnolia jest cudna!!! Piękny haft!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. ja bym prasowała na mokro przez szmatkę :)
    ten róż jest boski mimo iż ja też nie za mocno różowa :) No i weź magnolie do Grabiny koniecznie coby pomacać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Prześliczne. Różom i mnie tez zazwyczaj nie po drodze, ale magnolie zdecydowanie są wyjątkiem. Tak przy okazji spytam, gdzie można zdobyć(również kupić) taki wzór?

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzień dobry. Proszę Pani no podziwiam jak Pani iksuje. Ja bym iksował taki wzór chyba z 10 lat.
    Dobrego dnia i samych miłych chwil, Kuba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj młody człowieku ;) Cieszę się że się podoba:) Określenia "iksować" jeszcze nie słyszałam ale baaardzo mi się podoba, nie masz nic przeciwko że będę używać?:)

      Usuń
  9. Najważniejsze, że dużo zdjęć dałaś :-) Pięknie wyszło. Ja na razie porzuciłam moja dalię, bo szydełko mnie uwiodło na czas dłuższy, ale jak tylko skończę trzecią sukienkę, wrócę do dalii, wrócę ... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lila, ja też na chwilę magnolię odłożyłam, ale ciągnęło mnie trochę do niej :)

      Usuń
  10. Gratuluję ukończenia! Róż na magnoliach da się przeżyć ;) chociaż mi też ten kolor nie bardzo po drodze, ale Agnieszko, magnolie są cudne!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. piękne, ja też je mam w planach kiedyś, kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknościowa! A gniotki są ale proponuję wg przepisu Chagi prasować na miękkim ręczniku i lekko wilgotny haft. Powinno być dobrze.

    Cieszę się że po ostatnim spotkaniu poczułaś się wystarczająco mocno zmotywowana (=kopnięta tu i tam ;)) do skończenia haftu. Toż to do diabła nie podobne aby takie cuda leżały odłogiem w szufladzie!!!!

    Do następnego haftu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, skończone też trafiło do szuflady ;)

      Usuń
  13. Magnolie cudne. Ja na hafcie tez prasuję prace jeszcze wilgotne. Nie mogę się już wręcz doczekać następnego cuda w bordo

    OdpowiedzUsuń
  14. Boski haft! Magnolie mają w sobie to coś, zresztą cała seria jest nad wyraz piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochani, bardzo wam wszystkim dziękuję za tak miłe słowa :) miód na kompleksy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudne te magnolie. Muszą być różowe w tym specjalnym odcieniu. Pozdrawiam i zapraszam do siebie - zaczęłam pod koniec czerwca.:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. kurcze...wyrzuca mi wpisy....
    już nie wiem, co pisałam
    ale na pewno zachwycałam się urodą wykonania haftu, piękne!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne :) Jak ja bym chciała dojść do takiej perfekcji :) (dopiero raczkuję w hafcie)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw ślad ...